Nauka bezpiecznego upadania może być ważnym elementem rozwoju ruchowego dziecka. Techniki ukemi, znane z judo, ju-jitsu i aikido, uczą kontroli ciała, równowagi, koordynacji oraz właściwej reakcji w momencie utraty stabilności. W artykule pokazujemy, jak można rozwijać tę umiejętność u dzieci i czym jest metoda Teacher Ball Ukemi.
Upadków nie da się całkowicie wyeliminować z życia dziecka. Można jednak uczyć dzieci takich wzorców ruchowych, które pomagają lepiej reagować w chwili utraty równowagi. Właśnie temu służy ukemi – system bezpiecznego upadania znany przede wszystkim z judo, ju-jitsu i aikido. Książka „Teacher Ball Ukemi” pokazuje, jak tę umiejętność rozwijać metodycznie, stopniowo i z wykorzystaniem odpowiednich narzędzi.
Według Światowej Organizacji Zdrowia upadki są drugą najczęstszą przyczyną zgonów w wyniku niezamierzonych urazów na świecie. Każdego roku około 684 tys. osób umiera wskutek upadków, a około 37,3 mln przypadków wymaga pomocy medycznej.
W przypadku dzieci nie chodzi jednak o budowanie lęku przed upadkiem. Wręcz przeciwnie. Chodzi o to, aby dziecko było aktywne, rozwijało swoje możliwości ruchowe i jednocześnie stopniowo uczyło się, jak zachować się wtedy, gdy traci równowagę.
Pierwsze kroki, bieganie, wspinanie się, jazda na rowerze, hulajnodze czy rolkach, gry zespołowe, sporty walki, narty – praktycznie każda forma aktywności ruchowej wiąże się z możliwością upadku.
Rodzice często koncentrują się na zapobieganiu takim sytuacjom:
„Uważaj”.
„Nie biegnij tak szybko”.
„Nie wspinaj się tak wysoko”.
„Zaraz się przewrócisz”.
Oczywiście ochrona dziecka i dostosowanie środowiska do jego wieku są konieczne. Problem pojawia się wtedy, gdy bezpieczeństwo zaczynamy rozumieć wyłącznie jako unikanie sytuacji, w których dziecko może upaść.
Nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć każdej sytuacji. Możemy natomiast wyposażać dziecko w kompetencje ruchowe, które zwiększają jego możliwości reagowania.
Dlatego warto postawić inne pytanie:
Czy moje dziecko wie, co zrobić, kiedy już zaczyna tracić równowagę?
Ukemi to japońskie określenie związane ze sposobem przyjmowania upadku. W sztukach walki stanowi jedną z podstawowych umiejętności, ponieważ zawodnik musi nauczyć się bezpiecznego kontaktu z matą, zanim zacznie wykonywać bardziej zaawansowane techniki rzutów.
Nie chodzi przy tym o jeden konkretny przewrót.
Ukemi obejmuje między innymi:
Badania biomechaniczne nad ukemi wskazują, że prawidłowo wykonane techniki mogą ograniczać przeciążenia głowy w porównaniu z niekontrolowanym kontaktem potylicy z podłożem.
Książka „Teacher Ball Ukemi. Metody i narzędzia modelowania sposobów nauczania bezpiecznego upadania” została przygotowana przez Rafała Kubackiego, Mirosława Bołociucha oraz Agnieszkę Rauk-Kubacką.
Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Ad-Rem i jest skierowana między innymi do trenerów, instruktorów sportowych, nauczycieli wychowania fizycznego i fizjoterapeutów.
To ważne, ponieważ książka nie sprowadza nauki upadania do prostego polecenia:
„Zrób przewrót”.
Autorzy przedstawiają szerszy proces przygotowania dziecka do kontaktu z podłożem.
Jednym z najważniejszych elementów nauczania bezpiecznego upadania jest stopniowanie trudności.
Dziecko powinno najpierw nauczyć się rozumieć własne ciało i kontrolować podstawowe pozycje ruchowe. Dopiero później można przechodzić do bardziej dynamicznych ćwiczeń.
Proces można przedstawić w prostym schemacie:
świadomość ciała → równowaga → kontrolowana utrata równowagi → przetoczenie → kontakt z podłożem → przewrót → automatyzacja reakcji
To podejście jest szczególnie ważne z perspektywy pracy z dziećmi.
Nie każde dziecko rozwija się ruchowo w takim samym tempie. Jedno bardzo szybko wykonuje przewroty, inne potrzebuje więcej czasu, żeby oswoić sam moment oderwania stóp od podłoża.
Dlatego prawidłowe nauczanie nie powinno opierać się na presji, lecz na progresji dostosowanej do możliwości dziecka.
Dziecko uczy się kontrolować środek ciężkości oraz rozpoznawać moment, w którym stabilna pozycja zaczyna się zmieniać.
Bezpieczny przewrót czy przetoczenie wymagają współpracy głowy, tułowia, kończyn górnych i dolnych.
Dziecko zaczyna lepiej rozumieć, gdzie znajdują się poszczególne części jego ciała i jak mogą poruszać się względem siebie.
Podczas przewrotu ciało bardzo szybko zmienia położenie względem podłoża. Dla układu nerwowego jest to wartościowe doświadczenie ruchowe.
Celem wielokrotnego ćwiczenia jest stopniowa automatyzacja prawidłowych reakcji.
W sytuacji rzeczywistego upadku często nie ma czasu na analizę:
„Co powinienem teraz zrobić?”
Organizm reaguje na podstawie tego, czego wcześniej się nauczył.
Dla dziecka upadek może oznaczać nagłą utratę kontroli. Pojawia się napięcie, niepewność, a czasami również strach.
Po bolesnym upadku może pojawić się unikanie podobnej sytuacji. Dziecko może zacząć bać się przewrotów, zeskoków, jazdy na rowerze albo konkretnego ćwiczenia podczas treningu.
Stopniowe i bezpieczne oswajanie z utratą równowagi daje dziecku zupełnie inne doświadczenie:
„Wiem, co robić”.
Z perspektywy psychologii sportu to bardzo istotne.
Pewność siebie nie polega na przekonaniu:
„Nic złego mi się nie wydarzy”.
Bardziej dojrzała pewność siebie brzmi:
„Nawet jeśli pojawi się trudna sytuacja, mam narzędzia, żeby na nią zareagować”.
Jednym z ciekawszych elementów książki jest wykorzystanie różnych przyborów ułatwiających stopniową naukę ruchu.
Autorzy opisują ćwiczenia z wykorzystaniem między innymi:
Takie podejście może pomóc trenerowi stworzyć środowisko, w którym dziecko nie musi od razu wykonywać pełnej techniki upadku.
Najpierw może doświadczyć przetoczenia na dużej piłce, później kontrolowanego zejścia w kierunku podłoża, następnie przewrotu, a dopiero później bardziej dynamicznego ruchu.
W książce pojawiają się również ćwiczenia typu animal movements, czyli ruchy inspirowane sposobem poruszania się zwierząt.
To rozwiązanie szczególnie wartościowe w treningu dzieci.
Zamiast mówić sześciolatkowi:
„Wykonaj podporową lokomocję czworaczą z aktywną stabilizacją obręczy barkowej”
możemy powiedzieć:
„Spróbuj przejść jak niedźwiedź”.
Dla dziecka zadanie staje się zabawą.
Jednocześnie rozwija ono siłę, koordynację, stabilizację, mobilność oraz kontrolę własnego ciała.
To jedna z najważniejszych zasad treningu dzieci:
ćwiczenie może być bardzo wartościowe fizjologicznie i motorycznie, a jednocześnie pozostać zabawą.
Bezpieczne upadanie powinno być nauczane bezpiecznie.
Nie rekomendowałbym rodzicom samodzielnego rozpoczynania w domu dynamicznych ćwiczeń przewrotów, rzutów czy padów wyłącznie na podstawie filmu znalezionego w internecie.
Technika wymaga właściwego przygotowania, odpowiedniego podłoża i często asekuracji.
Szczególnie w przypadku dzieci nauka powinna odbywać się:
Książka przedstawia również programy edukacyjne wykorzystujące ukemi, między innymi:
To interesujący kierunek dla szkół, trenerów i osób odpowiedzialnych za rozwój motoryczny dzieci.
Być może podstawowa edukacja ruchowa powinna obejmować nie tylko bieganie, skakanie, rzucanie czy chwytanie, ale również:
utrzymywanie równowagi, jej bezpieczną utratę oraz kontrolowany kontakt z podłożem.
W Rodzicu Sportowca wielokrotnie podkreślamy, że wartość sportu dziecięcego nie kończy się na medalu.
Najlepszy sport dziecięcy pozostawia młodemu człowiekowi coś więcej:
Do tej listy warto dopisać jeszcze jedną rzecz:
umiejętność bezpiecznego upadania.
Dziecka nie możemy nauczyć, żeby nigdy nie straciło równowagi.
Możemy natomiast stopniowo uczyć je, jak reagować, kiedy to nastąpi.
I właśnie dlatego książka „Teacher Ball Ukemi” jest interesującą pozycją nie tylko dla trenerów judo czy instruktorów sztuk walki.
To publikacja, która skłania do szerszego spojrzenia na edukację ruchową dzieci.
Nie tylko:
„Jak nauczyć dziecko dobrze biegać, skakać czy rzucać?”
Ale również:
„Czy nauczyliśmy je bezpiecznie spotkać się z podłożem, kiedy upadku nie da się już uniknąć?”
28
wrz